Kiedy ostatnio przeglądałam strony z półfabrykatami do robienia biżuterii oszalałam na punkcie korala. Ponieważ wyroby z korala kocham od dzieciństwa (nosiła je moja babci, mama i wszystkie ciotki) nie oparłam się pokusie i zrobiłam spore zakupy. Tak jak to zwykle u nie bywa, paczuszka przeleżała jakiś czas na moim biurku, aż dopadła mnie wena :) - oto efekt niedzielnego popołudnia.
I jak zapowiedziałam dokładka do CANDY
tym razem jest to klej w rolce - bardzo praktyczny szczególnie do klejenia wstążek i delikatnych przeźroczystych materiałów.
Ooo ... i zrobił się poniedziałek, uciekam złapać trochę snu - Pa.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 25 czerwca 2012
niedziela, 11 grudnia 2011
Trochę retro ...
Ostatnio przeglądając i porządkując moje stare zbiory biżuterii trafiłam na taką oto broszkę
Dawno już o niej zapomniałam i nawet nie wiem co to za kamień (przypuszczam, że jedna z odmian jaspisu). To znalezisko tak mnie jakoś nastroiło, że postanowiłam zrobić do tej broszki jakieś kolczyki, a później powstała jeszcze bransoletka, wisior i kolczyki. Wszystkie te rzeczy nie stanowią kompletu w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale są trochę w stylu retro, a trochę nowoczesne - zresztą sami zobaczcie i oceńcie.
bransoletka to tak modna teraz "charm" - wprawdzie nie jestem specjalną wielbicielką tego typu bransoletek (dlatego jest to moja pierwsza), ale bardzo mi się podobają te malutkie przywieszki które kupione już dawno temu przeleżały swoje w szufladzie. Dla dodania odrobiny blasku dołożyłam mały koralik szkła weneckiego w dosyć neutralnym kolorze.
A teraz pokażę coś co bardzo mi się spodobało bo połączyło moje dwie pasje - pracy z papierem i tworzenia błyskotek ( do podstawy wisiora wkleiłam twarz papierowego aniołka i przykryłam to specjalnym szklanym kaboszonem)
Powstał z tego wisior który nazwałam "Portret przodka " :) - jak Wam się podoba ?
powstały jeszcze kolczyki z amazonitu też trochę retro które nazwałam "łza błękitu"
na końcu już całkiem współczesne kolczyki z kul jaspisu Green Impression
Miłego wieczoru. Pa :)
Dawno już o niej zapomniałam i nawet nie wiem co to za kamień (przypuszczam, że jedna z odmian jaspisu). To znalezisko tak mnie jakoś nastroiło, że postanowiłam zrobić do tej broszki jakieś kolczyki, a później powstała jeszcze bransoletka, wisior i kolczyki. Wszystkie te rzeczy nie stanowią kompletu w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale są trochę w stylu retro, a trochę nowoczesne - zresztą sami zobaczcie i oceńcie.
bransoletka to tak modna teraz "charm" - wprawdzie nie jestem specjalną wielbicielką tego typu bransoletek (dlatego jest to moja pierwsza), ale bardzo mi się podobają te malutkie przywieszki które kupione już dawno temu przeleżały swoje w szufladzie. Dla dodania odrobiny blasku dołożyłam mały koralik szkła weneckiego w dosyć neutralnym kolorze.
A teraz pokażę coś co bardzo mi się spodobało bo połączyło moje dwie pasje - pracy z papierem i tworzenia błyskotek ( do podstawy wisiora wkleiłam twarz papierowego aniołka i przykryłam to specjalnym szklanym kaboszonem)
Powstał z tego wisior który nazwałam "Portret przodka " :) - jak Wam się podoba ?
powstały jeszcze kolczyki z amazonitu też trochę retro które nazwałam "łza błękitu"
na końcu już całkiem współczesne kolczyki z kul jaspisu Green Impression
Miłego wieczoru. Pa :)
sobota, 23 lipca 2011
Deszczowe lato
Pada, leje, siąpi, mży i kapie - owszem nie lubię upałów ale taka pogoda w lipcu to lekka przesada ! Trzeba to jakoś przetrwać, więc żeby poprawić sobie humor pewnie ostatnie w tym sezonie TRUSKAWKI ...
Zapewniam, że pachną i smakują równie dobrze jak wyglądają.
Dawno nie wstawiałam tu żadnych zdjęć więc przyszła dziś pora na trochę biżuterii.
Na pierwszy rzut idą kolczyki z kulkami fasetowanego hematytu (bardzo fajnie odbijają światło)
tu mamy wisiorek z dużej kuli koralika cloisonne
te kolczyki bardzo lubię, a powstały z zmatowionych srebrnych elementów i kropel barwionego na czerwono jadeitu
Naszyjnik który zamieściłam poniżej powstał już dosyć dawno temu, ale dopiero teraz powstała bransoletka do kompletu
ta bransoletka powstała z kulek jadeitu i monetek jaspisu Blue Impression
ostatnia bransoletka zrobiona jest z kulek hematytu oraz maleńkich i dużych kul serpentynitu

Miłego dnia. Pa :)
Zapewniam, że pachną i smakują równie dobrze jak wyglądają.
Dawno nie wstawiałam tu żadnych zdjęć więc przyszła dziś pora na trochę biżuterii.
Na pierwszy rzut idą kolczyki z kulkami fasetowanego hematytu (bardzo fajnie odbijają światło)
tu mamy wisiorek z dużej kuli koralika cloisonne
te kolczyki bardzo lubię, a powstały z zmatowionych srebrnych elementów i kropel barwionego na czerwono jadeitu
Naszyjnik który zamieściłam poniżej powstał już dosyć dawno temu, ale dopiero teraz powstała bransoletka do kompletu
ta bransoletka powstała z kulek jadeitu i monetek jaspisu Blue Impression
ostatnia bransoletka zrobiona jest z kulek hematytu oraz maleńkich i dużych kul serpentynitu

na koniec szybki deser z biszkoptów, twarogu, galaretki i truskawek
Miłego dnia. Pa :)
poniedziałek, 27 czerwca 2011
Morskie inspiracje
Jakiś czas temu koleżanka z pracy podarowała mi dwie pocztówki z morskimi widokami (dziękuję Jadziu), które tak mi się spodobały, że powiesiłam je sobie nad biurkiem. Teraz zerkam sobie na nie podczas moich dłubanek i jedna z nich zainspirowała mnie do powstania tych kilku drobiazgów.
Agat którego użyłam do powstania tego naszyjnika bardzo mi się spodobał - uznałam, że nie wymaga on jakiejś wymyślnej oprawy wystarczy gruby, brązowy rzemień. Naszyjnik powstał dla mojej mamy ale mam nadzieję, że mi go czasami pożyczy :)
ten komplecik zrobiłam z białego korala
no i teraz coś na co dawno "polowałam" - muszla pięknie wybarwiona i duża.
do zrobienia ostatnich kolczyków użyłam jaspis green impression
Oczywiście druga pocztówka również będzie wykorzystana, musi tylko poczekać na coś ciekawego do pokazania. Na dzisiaj tyle . Pa.
Agat którego użyłam do powstania tego naszyjnika bardzo mi się spodobał - uznałam, że nie wymaga on jakiejś wymyślnej oprawy wystarczy gruby, brązowy rzemień. Naszyjnik powstał dla mojej mamy ale mam nadzieję, że mi go czasami pożyczy :)
ten komplecik zrobiłam z białego korala
no i teraz coś na co dawno "polowałam" - muszla pięknie wybarwiona i duża.
do zrobienia ostatnich kolczyków użyłam jaspis green impression
Oczywiście druga pocztówka również będzie wykorzystana, musi tylko poczekać na coś ciekawego do pokazania. Na dzisiaj tyle . Pa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























































